środa, 9 marca 2016

Chapter 2.

* POV's Alexandra*

Weszłam do domu zdejmując z nóg buty. Rzuciłam plecak gdzies w kąt i udałam się do kuchni. Zaraz przy wejsciu poczułam piękny...
co ja gadam, okropny zapach spalonych nalesników. Najwidoczniej wrócił mój brat. A własnie, nie mówiłam wam, że mam brata.
Ma na imię Oliver i ma 17 lat. Jest mega przystojnym szatynem o niebieskich jak morze oczach. Gdyby nie był moim bratem
to napewno bym go poderwała. No ale niestety...
-Ugh... głupie nalesniki!- krzyknął Oliver, gdy weszłam do kuchni.
-Hehe, spokojnie. Pomoge ci.- ogólnie mój charakter nie jest zbyt milutki, ale dla rodziny jestem łagodna.
Chłopak podał mi miske z ciastem na nalesniki i wyrzucił jego spaloną częsc z patelnii.

*~*

Po zjedzonym posiłku nie obeszło się bez pochwały brata, jakie to dobre robie nalesniki.
-Oli, o której wracają rodzice?- zapytałam kończąc ostatniego nalesnika z nutellą.
-A wlasnie! zapomnialem ci powiedziec. Mama i tata pojechali do babci Merry bo źle się czuję i musi być pod opieką.- powiedział
odkładając talerz do zmywarki.
-Ok, czyli chata wolna.- powiedziałam z usmiechem. Znając mojego brata szykuje się jakas mega impreza.
-Przez calutki tydzień- powiedział z jeszcze większym usmiechem- chyba wiesz co to oznacza?- dodał po chwili patrząc na mnie
i poruszając zabawnie brwiami.
-Impreza. Mega impreza- powiedziałam z ogromnym bananem na ustach. U nas takie imprezy są rzadko, ale jak są to prawie całe
miasto się do nas schodzi.
-To ja zajmę się przekąskami, a ty zajmij się muzyką- powiedział, mój brat ubierając swoje czerwone Supry.
-Spoko, spoko- odpowiedziałam i udałam się do swojego pokoju w celu załatwienia dobrej muzy.

*~*

-O! To jest całkiem spoko- powiedziałam dodając koleny utwór do mojej listy.
-Ok. Tyle chyba wystarczy.- na mojej liscie znajdowało się dużo utworów rockowych lub zajebistych remixów.
Zgrałam całą playliste na pendrive'a i włożyłam go do szuflady w moim biurku. Wzięłam swój telefon i usiadłam na łóżku.
Postanowiłam sprawdzić co dzieję się w swiecie wirtualnym. Przeglądając profile moich znajomych na fb przyszło mi powiadomienie
z Twittera.

'' Leondreishappy napisał(a) do ciebie ''.

Hmm... ciekawe kto to? nie znam goscia, ale wiem, że ma tak samo chujowe imię jak ten dupek z mojej klasy.

Leondreishappy : Hejka :*

Postanowiłam odpisać.

XAlexX : Narka :*

Nie będę dla niego miła bo go nie znam. Chociaż w sumie, nie znam nie oceniam, ale miła dla niego nie będę. Taka już jestem.

Leondreishappy : Nie ładnie tak kochanie :*

On jest jakis pojebany.

XAlexX : powiedz jeszcze raz do mnie kochanie a nie dożyjesz 40 lat, które pewnie masz . <--- PS. to jest kropka nienawisci :*

Leondreishappy : nie mam 40 lat kiciu :*

XAlexX : jeszcze jedno takie słowo.

Leondreishappy : spokojnie skarbie :*

XAlexX : żegnam.

XAlexX zablokował(a) użytkownika Leondreishappy.

I po sprawie. Kiedys juz mialam przygode z takim jednym, który okazał sie byc pedofilem. Wole nie miec więcej takich sytuacji.

poniedziałek, 7 marca 2016

Chapter 1.

* POV's Alexandra*
6.30. O tej wlasnie godzinie zadzwonił jakże mój kochany budzik. Czujecie ten sarkazm?
Jak co ranka rzuciłam tym chujem o podłoge. O dziwo tej gnojek dalej jest w jednym kawałku. Ugh... zabiję kiedys tego kogos kto wymyslił
tego typu gówna :') Zwlekłam się z łóżka jak dżdżownica i podeszłam do szafki po mojego przyjaciela. Telefon. Jakże okrutny byłby
swiat bez tego wynalazku. Jak mówiłam, tak zrobiłam. Wzięłam telefon i udałam się z powrotem do łóżka. Sprawdziłam wszystkie
social media, na których mam konto. Nic ciekawego. Tylko powiadomienia typu ''dodała post w grupie...'', ''skomentowała post w
grupie...'' ble ble ble.

*~*

 7.40. Pora się zbierać do piekła zwanego ''szkoła''. Wstałam (czyt. spadłam) z łóżka i podeszłam do szafy. Fascynujące... Wybrałam
ciuchy na dzisiaj bla bla bla. Poszłam do łazienki zrobić poranną rutyne bla bla bla. Gdy umyłam się, uczesałam, ubrałam i pomalowałam
postanowiłam zejsc na dół zjesc sobie jakies sniadanie. W końcu to najwazniejszy posiłek dnia... mhmm.. kolejny sarkazm tego dnia.

*~*

A tak w ogóle, Hej! Jestem Alexandra i mam 15 lat. Nie lubię jak mówi się do mnie Ola, wolę Alex. Uwielbiam nutelle. Nienawidzę
Bad Boy'ów i szczeniaczków. Tak, wiem. Jestem okropna. Mam długie do pasa, brązowe włosy, ale kogo to obchodzi?

*~*

Zjadłam jakże kaloryczne płatki czekoladowe z mlekiem i udałam się do swojego królestwa (czyt. mojego pokoju aka burdelu).
Spakowałam książki, które będą potrzebne mi na dzisiejsze zajęcia. Oczywiscie prace domową odrobiłam, przecież taka pilna
uczennica ze mnie. I proszę państwa oto mamy trzeci sarkazm tego dnia. Brawa dla panny Alexandry Black.
Gdy spakowałam już wszystkie potrzebne mi przybory typu : piórnik (i oczywiscie ksiązki, zeszyty) zarzuciłam swój plecak na ramię i
wyszłam z pokoju zamykając go na klucz. Nie lubię jak ktos grzebie mi w rzeczach czy cos.
Zeszłam na dół, ubrałam swoje Air Forcy i wyszłam  z domu. Byłam ubrana w czarny podkoszulek i czarne rurki z dziurami ale na dworze
było dosc ciepło jak na początek października. Aż dziwne.

*~*

Lekcje dzisiaj mineły dosyć spokojnie. Po za tym, że (znowu) podrywał mnie pewnien dupek o imieniu Leondre. Nienawide typa.
Uważa się za mega ciacho, bo leci na niego każda laska w szkole. Przepraszam, każda oprócz mnie. Ja nie widze w nim nic oprócz
zapatrzonego w sobie dupka. Ugh... na samą mysl o nim mam ochotę walnąc pięscią w sciane.
Wracając ze szkoły do domu zgadnijcie na kogo wpadłam. No na kogo? No oczywiscie ze na Devries'a.
-A kogo my tu mamy?- powiedział podnosząc się z ziemi i podając mi rękę, żeby pomóc mi wstać.
Zignorowałam to i wstałam o własnych siłach podnosząc swój plecak i odrzepując się z kurzu. Próbowałam odejsc ale brunet zastawiał
mi drogę.
-Spierdalaj mi z drogi a dożyjesz więcej niż 15 lat.- warknęłam.
-Naughty Girl. Takie lubię najbardziej- powiedział przygryzając wargę.
-Mówiłes cos?- powiedziałam udając, że nie słyszałam tego co powiedział pare sekund temu.
Chłopak nie odpowiedział nic tylko odszedł. No i dobrze zrobił. Czasami mam ochotę wydrapać mu oczy.

***
A więc o to zaczynamy FanFaction o Leondre Devries'ie z Bars and Melody! Jupi ja jej, cieszmy się i radujmy. Taki smieszek ze mnie hihihihihi. Dobra mniejsza. Wali mi na głowe (z resztą jak zawsze) nie zwracajcie na to uwagi. :)
Rozdziały będą pisane różnie. Czasami swa razy w tygodniu, czasami raz w tygodniu, a czasami nawet raz w miesiącu. To już wina mojego lenistwa :D no chyba ze zmotywujecie mnie w komach :3 XD
No to ten...to na tyle :D
Jutro dodam 25 faktow o mnie :)
Do napisania!
~Mrs. Lenevries

Hello, it's me

Witam!
Jest to pierwszy post na moim blogu :)
Będzie to taki post ''organizacyjny'' :D

Ogólnie to cały blog będzie o ''Bars and Melody''.
*Dla tych co nie wiedzą kto to ''Bars and Melody'' to jest to taki zespół :D*
Będę tu pisała różne nowości, fakty o chłopakach czy też FanFaction.
No i ten XDDD To chyba tyle :D
A podpisywać się będę '' ~Mrs.Lenevries'' XD (Jest to połączenie nazwiska Lenehan i Devries XD)

Tak, wiem. Ten post jest mega krótki ale cóż zrobić? Life is brutal :3
Ok too... to tyle :D

Do napisania ^^
*Tak, to ja XD*
~Mrs.Lenevries